Lustereczko, powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy w świecie?

Przyznajcie się - ile razy dziennie się w nim przeglądacie?





Czarne "lustra" smartfonów, laptopów, tabletów, telewizorów to zmora naszych czasów. Powstało już mnóstwo badań nad FOMO (z ang. Fear of Missing Out) i wpływem ekranów na umysł dorosłych i dzieci, a także na społeczeństwo. Ja biorę na tapet ten temat z trochę innej, bardziej codziennej perspektywy.
Postanowiłam przeprowadzić na sobie następujący eksperyment : liczyć liczbę zerknięć na ekran w ciągu mojego typowego dnia. Liczyłam nawet momenty, w których zajmowałam się czymś innym, ale telefon leżał koło mnie z włączonym okienkiem konwersacji i skutecznie rozpraszał od wykonywanego zadania. Już o 10:41 mój wynik przedstawiał się jako dwie godziny ciągłego korzystania z telefonu, więc, zła na siebie, zakończyłam badanie.

Na pewno wielu z Was kojarzy produkcję Netflixa - Black Mirror, do którego nawiązuje tytuł tego artykułu. Bardzo podoba mi się porównanie, którego użyli twórcy tego serialu, gdzie ekran urządzenia mobilnego jest ukazany właśnie jako tytułowe czarne lustro (spójrzcie na ekran smartfona przy wyłączonym wyświetlaczu, a zrozumiecie o co chodzi). Uświadomiłam sobie, że ekran mojego telefonu jest ostatnią rzeczą, którą widzę nocą i pierwszą rzeczą, na którą patrzę gdy się obudzę. Oczywiście najczęściej w celu ustawienia i wyłączenia budzika... albo tak sobie to tylko tłumaczyłam?

Niewolnictwo migającej diodki


Przy zakupie mojego nowego telefonu dowiedziałam się o jego nowej, fantastycznej funkcji - jeśli dostanę powiadomienie o mailu, wiadomości, aktywności na facebooku, przy wyłączonym ekranie, w lewym górnym rogu ekranu zacznie migotać dopasowana kolorystycznie dioda. Pomyślałam sobie, że to naprawdę przydatne udogodnienie - teraz nie muszę nawet włączać ekranu, żeby się dowiedzieć, czy ktoś do mnie napisał. I tak by rzeczywiście było...gdyby nie to, że odruchowo zerkam na telefon czy przypadkiem mnie nie "wzywa". Ostatnio nawet gdy już zasypiałam, zdarzało mi się sprawdzać czy dioda nie jest aktywna. I założę się, że nie jestem w tym sama. 

"In your head, in your head...zombie, zombie, zombie"


grafika - Steve Cutts

 Czy uważam, że technologia już wkrótce nas zniszczy? Absolutnie nie! Zresztą...czy takie poglądy osoby piszącej bloga, nie byłyby strzałem w kolano?
A jak Wy uważacie? Czy nowinki technologiczne postrzegacie jako zagrożenie, które zagarnia coraz więcej naszej uwagi, czy raczej z dumą korzystacie z wynalazków Doliny Krzemowej i śmieszą Was próby przedstawiania technologizacji i technicyzacji jako śmierć dla zdrowego społeczeństwa? Podzielcie się w komentarzach!
Ja jestem naprawdę daleka od skrajnie negatywnej wizji naszej rzeczywistości i przyszłości. Komputeryzacja jest czymś nieuniknionym i z pewnością wprowadziła naszą codzienność o poziom wyżej ułatwiając nam mnóstwo spraw (jak to, że możesz w sklepie zadzwonić do żony i pokazać jej w rozmowie wideo czy chciała ten, czy ten drugi sok - sytuacja, której świadkiem byłam w zeszłym tygodniu). Życzę tylko sobie i Wam, żebyśmy nie przeglądali się całymi godzinami w czarnych lustrach i zobaczyli człowieka, który jest obok, a na przejściu dla pieszych - nadjeżdżające auta ;) .


Komentarze

  1. Ja nie uważam nowe technologie aż za takie zagrożenie, np. w medycynie jest to coraz to lepsza, dzięki czemu możemy dłużej pożyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację! Technologia w medycynie to też bardzo ważny temat. Dziękuję za opinię :)

      Usuń

Prześlij komentarz