Nie wypuszczaj z rąk wielkiego szczęścia

Czy zastanawialiście się ile razy w życiu pod wpływem emocji porzuciliście coś, co mogłoby być dla Was źródłem wielkiego szczęścia?
Ja niedawno prawie podjęłam podobną, pochopną decyzję i z tego powodu chciałabym podzielić się z Wami kilkoma przemyśleniami na ten temat.



Emocje - najlepszy przyjaciel człowieka

Mówi się, że działanie pod ich wpływem jest domeną kobiet, ale nie czarujmy się, męskiej części świata też zdarza się to dość często. W naszej świadomości emocje takie jak złość, smutek czy zazdrość widnieją jako te szkodliwe, jednak nie można negować ich dobrych skutków. Negatywne emocje (zarówno jak te pozytywne) najbardziej spontanicznie pomagają nam określić nasze pragnienia i to, co jest poza naszym poznaniem rozumowym. To, co z tymi emocjami zrobimy, to już inna sprawa. Idealnym tego przykładem może być sytuacja, w której odczuwamy zazdrość wobec kogoś, kto posiada wymarzony przez nas przedmiot. Może to prowadzić do dwóch zachowań: poddawania się temu negatywnemu uczuciu, może nawet do kradzieży, albo do wniosku, że może powinniśmy bardziej cieszyć się z tego co sami mamy, lub że powinniśmy przewartościować swoje podejście do spraw materialnych.
Dokładnie tak jest z każdym negatywnym uczuciem, którego doświadczamy. 

Nie daj się zaślepić

Nie znam człowieka, który nigdy by się nie zdenerwował. Jeśli Wy kiedyś takiego spotkaliście, dajcie mi znać, chętnie go poznam i się od niego tego nauczę, bo sama z opanowywaniem emocji miewam spore problemy. 
Gdy jesteśmy z kimś szczególnie blisko, często trudno jest nie poddać się negatywnym emocjom i wdajemy się w kłótnie. Najczęściej nie wynika to z naszych złych intencji, lecz z poczucia bezsilności wobec lawiny zalewających nas trudnych uczuć. Są sytuacje, w których nie jest możliwe, żeby po prostu usiąść i spokojnie porozmawiać o jakimś problemie, który w nas te uczucia rodzi. Można jednak postarać się te uczucia odłożyć na bok i, zamiast dawać się ponieść niszczącemu ogniu złości, odczekać aż wygasną. 
Dlaczego warto?
Ponieważ z podejmowania decyzji pod wpływem silnych emocji nie wypływają żadne korzyści. Jedynie żal, poczucie zmarnowanego czasu i straszne konsekwencje. Czasem nawet utrata na zawsze bliskiej osoby.

Nie mów mi, że nie wiem, że to trudne

Dla niektórych nawet niemożliwe (czyt. [disclaimer] cholerycy, kobiety z PMS i przeziębieni mężczyźni)! Ale teraz, gdy czytacie ten wpis, zastanówcie się czy ostatnio, gdy w złości podjęliście jakąś decyzję, dobrze się to skończyło. 
Każdy ma inny sposób, żeby się uspokoić. Niektórzy nie mają żadnych metod, po prostu czekają aż emocje same opadną. Dla mnie najlepszym sposobem na uspokojenie się jest modlitwa (często połączona z udaniem się w ustronne miejsce, daleko od osoby, wobec której odczuwam złość). Modlitwa w takich sytuacjach sprawia, że ofiarowuję Bogu swoją troskę, żal, złość i nie czuję już potrzeby, żeby tych emocji zrzucać na drugą osobę. Spróbujcie też w środku kłótni razem usiąść do modlitwy. Efekt gwarantowany.

Pamiętajcie, że negatywne emocje są tak samo krótkotrwałe jak silne. Są jednak bardzo złymi doradcami. Dlatego, jeśli podejmować jakąś decyzję, to tylko trzeźwym umysłem!




Komentarze